W WIELU PUNKTACH

W wielu punktach krytyka jest, moim zdaniem, trafna, zwłaszcza gdy dotyczy tego, co i jak udostępnia telewizja. Nie podzielam jednak opinii, które deprecjonują sam środek przekazu, technikę komunikowania. Historia komunikacji społecznej uczy, że każdorazowe pojawienie się nowego środka przekazu napotykało zdecy­dowany opór, że zawsze potrzebny jest czas na kulturowe oswojenie nowości. Dziś dla przykładu – nie odrzucamy kina z powodu zrealizowania mnóstwa niedo­brych filmów, i nikomu nie przychodzi do głowy negowanie roli pisma i druku w ewolucji kultury i w jej demokratyzacji, niezależnie od tego, jak wiele złych tekstów udało się ludzkości spłodzić. Nadto, centralne sterowanie odbiorem przypisywane do niedawna całej komuni­kacji audiowizualnej ulega wyraźnym przemianom. Demonopolizacja telewizji państwowych, powstawanie rozmaitych rozgłośni regionalnych i lokalnych, oferty telewizji satelitarnej, wiele kanałów do dyspozycji publiczności i ich zróżnicowane programy, nowe techniki utrwalania i odtwarzania wypowiedzi audiowizualnych (wideokasety) pozwalają sądzić, że powstały warunki umożliwiające szeroką gamę wyborów indywidualnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *