POSZUKIWANIE OKAZJI DO ŚMIECHU

W wierszu Ficowskiego amplifikacja śmiechu ogarnia całe otoczenie dziecka oraz jego życie wewnętrzne symbolizowane przez sen. Nagromadzenie metaforycznych obrazów odnoszących się do śmiechu („gwiazdki… chichocą”, „tańczy pająk”, „cienie aż się pokładają”, „ćmy wesołe”) ma na celu „zarażać” śmiechem. Funkcja apelatywna tekstu Ficowskiego jest wszakże realizowana nie w trybie rozkazującym, lecz w trybie warunkowym („gdybyś w takim domu usną!…”) lub w trybie przypuszczającym („może to jest twój dom właśnie…”).Przekonywał kiedyś Stanisław Brzozowski, że w śmiechu —jeszcze raz przy­pomnijmy — zawiera się szansa na odzyskanie podmiotowości, szczególnie w wa­runkach zniewalających człowieka; według Brzozowskiego „każda siła, gdy się poczyna” powinna być „sama wobec siebie rzeczywistością”, „śmiechu godną rzeczywistością”, wszak „śmiech jest duchowym synonimem prężności”.Siłą, która się poczyna, jest młody człowiek. Terapeutyczna funkcja śmiechu staje się rzeczywistością; podmiot wiersza wcześniej daje przykład postawy śmiechotwórczej, a dopiero później zachęca odbiorcę do naśladowania. Co więcej, ukazany zostaje sposób poszukiwania okazji do śmiechu w sobie, sposób zaś polega na wcześniej sformułowanym credo, a właściwie na wskazaniu przedmiotu, z którego śmiejemy się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *