KOMPLIKUJĄCY FAKT

Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że kategorię prawdy inaczej stosujemy w odniesieniu do audycji informacyjnych, a inaczej do programów artystycznych. Na ekranie obcu­jemy z fantomami zarówno realności jak fikcji. W obu przypadkach tworzywo audycji jest identyczne, choż użyte jest w odmiennych gatunkowo programach. Taśma magnetofonowa pozwalając na dokładny zapis zdarzeń, dopuszcza jedno­cześnie przydawanie im znaczeń przez opracowanie – wycinanie, zestawianie, skle­janie. Taśma okazuje się cierpliwa niczym papier, a montaż elektroniczny przenosi dosłownie przysłowiowe góry. Już o filmie dźwiękowym mówiono, że jego audiowizualne tworzywo – w fabule lub w dokumencie – nie tylko przywodzi na myśl rzeczywistość, lecz także poręcza w jakimś magiczny sposób autorytet realności, uprawdopodabnia to, co zostało sfilmowane. Telewizja właściwość tę potęguje. Sugeruje, że pokazywane zdarzenia wydarzyły się rzeczywiście. W tym kryje się dodatkowo groźba „kłamstwa mate­rii”. Iluzyjność telewizji sprzęgnięta z obecnością intencji znaczeniotwórczych na publiczność działa biegunowo: wobec odbiorcy bezkrytycznego zwiększa zagroże­nie manipulowania jego odbiorem, wobec odbiorcy krytycznego ewentualność taką minimalizuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *